Zamówienia u dostawców, które liczą się same
Braki w najlepiej sprzedających się produktach i towar, który leży miesiącami. Scenariusz: system liczy tempo sprzedaży i co tydzień przygotowuje propozycje zamówień do akceptacji.
To scenariusz – przykład, jak takie wdrożenie mogłoby wyglądać w typowej firmie. To nie jest opis realizacji u klienta, a liczby poniżej są szacunkami.
Zamówienia do dostawców powstają „na oko” albo z arkusza, który ktoś aktualizuje raz w tygodniu. Hity sprzedażowe znikają ze stanu w najgorszym momencie, a pieniądze leżą w towarze, który się nie rusza.
Jednostka: szt.
Przykład: przy tempie ok. 13 szt./dzień i 10 dniach dostawy system proponuje zamówienie ok. 20. dnia – zanim towaru zabraknie.
- 01Sprzedaż i stanypobierane codziennie automat
- 02Tempo sprzedażyz 7 i 28 dni automat
- 03Propozycja zamówieniana 60 dni, z czasem dostawy automat
- 04Przegląd i wysyłkaosoba odpowiedzialna człowiek
- System codziennie pobiera sprzedaż i stany ze sklepu i magazynu.
- Liczy tempo sprzedaży z 7 i 28 dni i prognozuje datę wyczerpania każdego produktu.
- Raz w tygodniu przygotowuje propozycję zamówienia dla każdego dostawcy – z ilościami na 60 dni i uwzględnieniem czasu dostawy.
- Osoba odpowiedzialna przegląda propozycję, poprawia i wysyła. Produkty bez sprzedaży trafiają na osobną listę „do wyprzedaży”.
Dlaczego człowiek nadal zatwierdza
Model nie wie o promocji, którą planujesz w przyszłym miesiącu, ani o tym, że dostawca zmienia cennik. Automatyzacja liczy, człowiek decyduje.