Sprzedaż za granicą: katalog w trzech językach bez kopiuj-wklej
Sklep chce sprzedawać w Czechach, na Słowacji i w Niemczech, ale ręczne tłumaczenie tysięcy opisów to miesiące pracy. Scenariusz: AI tłumaczy z firmowym słownikiem, człowiek sprawdza próbkę, a feedy i ceny dla każdego kraju liczą się same.
To scenariusz – przykład, jak takie wdrożenie mogłoby wyglądać w typowej firmie. To nie jest opis realizacji u klienta, a liczby poniżej są szacunkami.
Produkty, opisy i parametry są tylko po polsku. Tłumacz kosztuje i trwa, a po każdej zmianie opisu trzeba poprawiać wszystkie wersje językowe. Do tego dochodzą ceny w koronach i euro, inne koszty wysyłki, osobne feedy do Merchant Center dla każdego kraju i pytanie, jak rozliczyć VAT.
- każdy opis tłumaczony osobno
- zmiana po polsku = rozjazd w innych językach
- ceny przeliczane w arkuszu
- AI + słownik firmowy + kontrola próbki
- zmiana po polsku oznacza produkt do ponownego tłumaczenia
- ceny liczone regułą dla każdego kraju
- Słownik firmowy: nazwy cech, materiałów i serii produktów z zatwierdzonym tłumaczeniem w każdym języku. AI musi go używać.
- AI tłumaczy tytuły, opisy i parametry partiami. Native speaker albo tłumacz sprawdza losową próbkę i najważniejsze produkty, a poprawki trafiają do słownika.
- Zmiana opisu po polsku oznacza produkt jako „do ponownego tłumaczenia” – nic nie rozjeżdża się po cichu.
- Ceny dla każdego kraju liczy reguła: kurs, koszt wysyłki, docelowa marża i „ładne” zaokrąglenie (np. 499 Kč, 19,90 €).
- Z jednego katalogu powstają osobne feedy dla Merchant Center i marketplace'ów w każdym kraju.
Nie zapomnij o VAT
Przy sprzedaży do klientów indywidualnych w innych krajach UE obowiązuje wspólny próg 10 000 euro rocznie dla całej sprzedaży wysyłkowej do UE. Po jego przekroczeniu VAT nalicza się według stawek kraju klienta, a rozliczenie ułatwia procedura OSS. To temat do ustalenia z księgową przed startem, nie po.
Gdzie zacząć
Od jednego rynku i 50–100 najlepiej sprzedających się produktów. Czechy i Słowacja to naturalny pierwszy krok dla polskich sklepów: podobne zwyczaje zakupowe, krótka dostawa, a Allegro działa tam w lokalnych serwisach.